Nie tak dawno temu po raz pierwszy zacząłem pracować w Twente Personeelsdiensten, ale od pierwszego dnia czułem, że wylądowałem we właściwym miejscu. Z wielką przyjemnością opowiadam swoją historię: od Ukrainy, przez Polskę, po Holandię i jak ostatecznie trafiłem do roli pośrednika.
Urodziłem się i dorastałem w Ukrainie, gdzie również studiowałem na uniwersytecie, specjalizując się w ekonomii i zarządzaniu administracyjnym. Po studiach wyjechałem do Polski, gdzie mieszkałem i pracowałem przez cztery lata. Ten okres był ważny: nauczyłem się języka, zdobyłem doświadczenie zawodowe i odkryłem, jak to jest zaczynać od nowa w innym kraju. Tutaj też zdobyłam pierwsze doświadczenia w świecie rekrutacji.
W 2018 roku przeprowadziłem się do Holandii. Chciałem rozwijać się osobiście i zawodowo. Moje pierwsze prace dotyczyły produkcji technicznej (sterowanie CNC, programowanie) i logistyki, a z biegiem lat zdobywałem coraz większą wiedzę na temat holenderskiej kultury pracy i oczekiwań. Pracowałem z międzynarodowymi pracownikami, co uświadomiło mi, jak ważny jest język, wskazówki i przejrzystość.
Dziś mieszkam z żoną i córką w Denekamp. Holandia jest teraz dla nas prawdziwym domem. Oprócz pracy, szkolę się, aby zostać tłumaczem przysięgłym. Mówię w pięciu językach: ukraińskim, polskim, holenderskim, angielskim i rosyjskim. To bardzo pomaga mi w pracy, ponieważ wielu kandydatów czuje się bardziej komfortowo, gdy mogą komunikować się w swoim własnym języku. W Twente Personeelsdiensten pracuje wielu Ukraińców. Pracownicy z krajów bałtyckich i Bułgarii, na przykład, również pracują tutaj i mogą opanować język rosyjski. Kiedy ktoś mówi w swoim własnym języku, możemy go jeszcze lepiej poprowadzić i związać z nami i naszymi klientami.
Dzięki mojemu doświadczeniu zawodowemu w branży spożywczej, inżynierii, produkcji i pośrednictwie pracy odkryłem, że wolę pracować dla ludzi. To sprawiło, że przejście do Twente Personeelsdiensten było logiczne. Tutaj nie chodzi tylko o obsadzanie wakatów, ale o kierowanie ludźmi w Holandii, aby zaangażować ich w organizację. To sprawia, że jest to dla mnie dodatkowa frajda.
Od października pracuję jako pośrednik. Moje zadania są zróżnicowane: rozmowy z kandydatami, dopasowywanie ludzi do różnych stanowisk, coaching pracowników, kontakt z klientami i rozwiązywanie codziennych wyzwań. Co jest najlepsze w tej pracy? To, że telefon lub rozmowa może pozytywnie zmienić czyjeś życie.
W nadchodzących latach chcę dalej rozwijać się w zakresie międzynarodowych usług zatrudnienia i ukończyć szkolenie dla tłumaczy ustnych. Chcę nadal się rozwijać i dodawać jeszcze więcej wartości dla kandydatów i klientów.
Moja droga z Ukrainy do Holandii była długa, ale uczyniła mnie osobą, którą jestem dzisiaj. Jestem dumny, że mogę to wykorzystać w codziennej pracy dla Twente Personeelsdiensten, organizacji, w której człowieczeństwo dla pracowników i jakość dla klientów są kluczowe. Z niecierpliwością czekam na przyszłość i wszystko, co razem osiągniemy.



